top of page
Automatophone-Logo-Black.png

--------------------------------------------------------------

Pocket_Philharmonic_1200x630px7_edited_edited.jpg

FILHARMONIA KIESZONKOWA 2026

Ekscytujące muzyczne przygody oraz dźwiękowe kontemplacje, o których nie śniło się menadżerom kultury.

******

Filharmonia kieszonkowa 2026

 

"Nie przyszła góra do Mahometa...". Filharmonie na całym świecie zastanawiają się, jak dotrzeć do nowych słuchaczy, których niekoniecznie pociąga wizja dwugodzinnego koncertu złożonego wyłącznie z muzyki skomponowanej dwieście lat temu. A może wystarczy przybyć ze świeżą muzyką do miejsc, w których już jest publiczność zainteresowana żywą kulturą? Galerii, teatrów, kin. Krótka forma, emocje wchodzące
w dialog z konkretnym filmem, spektaklem czy wystawą i klimat domowego - akustycznego i intymnego – muzykowania. To właśnie Filharmonia kieszonkowa.

Ponad 80 minikoncertów w Teatrze Dramatycznym, Kinie Muranów, Zachęcie, Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Centrum Jasna 10. Nie opuszczając miasta Chopina, odwiedzimy 5 kontynentów i blisko 20 krajów, zastanawiając się przy okazji, czy serce nowej muzyki na pewno bije dziś na Północy. Zapraszamy na ekscytujące muzyczne przygody oraz dźwiękowe kontemplacje, o których nie śniło się menadżerom kultury.

 

Organizator: Fundacja Automatophone

Współorganizatorzy: Teatr Dramatyczny im. Gustawa Holoubka, Kino Muranów, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Centrum Jasna 10, Warszawska Jesień

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Muzyka”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca.

 

Projekt współfinansowany ze środków miasta stołecznego Warszawy.

******

23 maja, 26 maja, 10 czerwca, 18 lipca, 19 lipca 2026 ok. godz. 19:15

DRAMATYCZNY, przed spektaklem "Muszenie"

Miejsce: foyer małej sceny

Wojtek Blecharz - Map of Tenderness

 

Wyk. Mikołaj Pałosz – wiolonczela

 

Dysfunkcyjna rodzina jest jak dobrze zgrany zespół kameralny – opiera się na precyzyjnym podziale ról oraz wypływającej z niego okrutnej i niewiarygodnej harmonii. Ale muzyka nigdy nie pozostaje wyłącznie abstrakcją, bo istnieć może tylko poprzez materię, jej drganie, krzyk, milczenie. Obleka się więc w ciało aż nadto przypominające autonomicznego człowieka. Tak, że można jej dotknąć. Ale czy na pewno wiemy, który dotyk jest dopuszczalny? Czy wolno dotykać głowy, a może tylko korpusu? Czy akceptowalne jest jedynie muśnięcie, czy także pocieranie, szarpanie, uderzanie? I czy na pewno wiemy, gdzie kończy się czułość, a zaczyna przemoc?


Gdy miałem 18 lat, pijany ojciec po raz ostatni próbował mnie pobić, uderzając otwartymi dłońmi, na zmianę lewą i prawą, natrafiając jednak na niezachwiany opór dorosłych już rąk. Gdy przemoc zawiodła, rozpłakał się, przytulił się do mnie i powiedział „Kocham Cię”. To był jedyny raz, kiedy wyznał mi miłość. Ten komentarz nie został napisany przez kompozytora utworu Map of Tenderness, lecz przez jego słuchacza, jednego z wielu. W Polsce są nas trzy miliony.

******

19 maja 2026 ok. godz. 20:00

Kino Muranów, przed pokazem filmu "Milcząca przyjaciółka"

Miejsce: Kino Muranów, teren kawiarni

Klasyczna muzyka japońska | Katarzyna Karpowicz – koto

 

Najwyższą formą praktykowania gry na chińskiej cytrze gǔqín jest powstrzymanie się od wydobycia jakiegokolwiek dźwięku. I nie jest to wbrew pozorom praktyka muzyczna, lecz filozoficzna, zorientowana na to, co współczesny człowiek Zachodu nazwałby pewnie „głębokim słuchaniem świata”. Wiedział o tym dobrze John Cage, komponując swój najsłynniejszy utwór 4'33', czyli 273 sekundy – zapisanej w partyturze i absolutnie niemożliwej w praktyce – ciszy. Duchowy mistrz amerykańskiego kompozytora, Daisetz Teitaro Suzuki, pochodził z Kraju Kwitnącej Wiśni, ale reprezentowana przez niego tradycja buddyzmu zen nie narodziłaby się bez prastarego chińskiego taoizmu. Do dziś japońscy mnisi używają fletu bambusowego shakuhashi jako narzędzia medytacji.

 

Cytry koto, której piękno urzekło Katarzynę Karpowicz, próżno szukać w buddyjskich świątyniach. Narodowy instrument japoński przez stulecia można było spotkać tylko na dworze cesarskim. Pomimo odmiennej scenerii towarzyszyła mu jednak ta sama filozofia muzyki, dźwięku, słuchania. Ważniejsze od podziwiania melodii jest wsłuchiwanie się w wypełniający przestrzeń naturalny rezonans. Bo dźwięki koto służyć mają w istocie rozpoznaniu ukrytych pomiędzy nimi momentów ciszy, wyrażających głęboką naturę rzeczywistości. Być może cisza jest naszą najważniejszą „milczącą przyjaciółka”?

******

8-10 maja 2026

DRAMATYCZNY, przed spektaklem "Jubileusz"

8 maja ok. godz. 19:00

9 maja ok. godz. 19:00

10 maja ok. godz. 17:00

Miejsce: parter, przy szatni

Michael Nyman - I'll Stake My Cremona to a Jew's Trump

 

Wyk. Anna Kwiatkowska – skrzypce; Aleksandra Demowska-Madejska – altówka, Kosma Standera – magia i elektryczność

Niedokończona opera oparta na dziewięciotomowej powieści udającej niedokończoną autobiografię? Muzyka Michaela Nymana do paplaniny Pana Tristrama Shandy'ego brzmi jak melodie Mozarta (Przypadek? Nie sądzę...) zagranie przez Sex Pistols, którym Malcolm McLaren zabrał gitary i dał smyczki. Można próbować zrozumieć tekst, ale chyba lepiej dać ponieść się klasycystycznemu punkowi angielskiego lewaka, który zanim stał się rozchwytywanym kompozytorem filmowym, przymierał głodem jako nadworny krytyki i teoretyk bezdomnej muzyki eksperymentalnej. W I'll Stake My Cremona to a Jew's Trump jest i Pałac Buckingham, i londyńskie doki, i robotnicze puby, w których Nyman spędził ponoć najlepszą połowę swojego życia. Ciekawe, czy to w jednym z tych przybytków, przy kuflu złocistego pale ale, przyznał: „Nie jestem żadnym odkrywcą. W zasadzie zajmuję się używaniem, kradzieżą, pozyskiwaniem, powielaniem i recyclingiem cudzej muzyki”.

******

ODG_logotypy_edited.png
Warszawa-znak-RGB-kolorowy-projekt_wspolfinansuje.jpg
Logo_NIMIT_RGB_kolor_poziom.png
MKiDN plakat.png

 © 2017-2025 Fundacja Automatophone | Rozszerzona Rzeczywistość dźwiękowa

bottom of page